Studnia i wahadło
Opowiadanie mistrza klasyki grozy. "Zmiażdżyła mnie, śmiertelnie zmiażdżyła ta długotrwała agonia, i, gdy nareszcie pozbawiono mię więzów i pozwolono przybrać postawę siedzącą, uczułem, że tracę zmysły. Wyrok - okrutny wyrok śmierci - był ostatniem, z umysłu dobitnie wymówionem zdaniem, które dosięgło mych uszu. Poczem wydało mi się, iż brzmienia głosów inkwizytorskich grążą się w bezbrzeżnej gędźbie majaczeń. Ów zgiełk narzucił mej duszy poczucie kołowrotu - zapewne z tej przyczyny, żem go marzeniem przysnuł do koła młyńskiego. Ale to trwało jedno okamgnienie, gdyż oto nagle zaniesłyszałem. Zachowałem jednak przez czas pewien jeszcze zdolność widzenia, lecz jakże straszliwie zolbrzymioną!" (fragment) Tagi: po polsku, polskie książki, opowiadania grozy, horror, opowieści nadzwyczajne